:*

:*

piątek, 3 maja 2013

TERAZ

Walczymy z zapaleniem gardełka i tchawicy bardzo się niepokoje fakt powiedziała nasza pani doktór z przychodni co robić i jak pomóc Amelce ale mimo wszystko to strach czy nam się uda mam  nadzieje że tak bo wiadomo że każda infekcja to Amelce dobrze nie wróży ,ale robię to co mogę dzisiaj Amelka znów miała 39,5 stopnia ale dałam jej i leki na gorączkę no i spadła wiemy ze to tak może być nawet do czterech dni mam nadzieje że się uda ,ale zawsze jest tak że mama się martwi mimo wszystko modle się co dziennie żeby nic więcej nie było !!!

sobota, 27 kwietnia 2013

Propozycja wyjazd na turnus !!!


Chętnie  z Amelką  pojechali byśmy  na ten turnus żeby odpocząć i spotkać się rodzicami których poznaliśmy z Amelką , ale nie stać na to bo nie otrzymaliśmy środków a nas teraz na to nie stać bo teraz jesteśmy w trakcie załatwiana wózka większego bo jest on teraz bardzo potrzebny bo Amelka urosła i po PEGU ładnie przybrała na wadze i to jest nasz cel w tym roku a żeby jechać na turnus to są koszta no  i tam dojechać i wrócić sama sobie nie poradzę jest potrzebna trzecia osoba to też koszt . Amelka jest leżąca i nie widzę żeby jechać tam pociągiem  bo to nie możliwe za dużo rzeczy do zabrania w tym sak i tlen  i jak na razie o tym nie myślę może na drugi rok jak będzie dobrze to jeszcze się zobaczy .

piątek, 26 kwietnia 2013

MOZE I SZANSA

Myślałam na tym co powiedziała p. Teresa ale za bardzo mnie to nie przekonuje bo może jest to szansa ale tak nie do końca bo są znaki ??? czy to coś pomoże mojej córci czy to nie zaszkodzi nie warto robić sobie nadziej skoro na całym świecie nie ma leczenia ciężko mnie to przekonuje a nie chce żeby moja córcia bardziej cierpiała pożyjemy zobaczymy mam mieszane myśli i uczucia co do tego !!!A nie pozwolę żeby moja córcia cierpiała Zobaczymy ja to jest naprawdę !!!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Smutek

Jest mi przykro jak ktoś mówi o mnie że siedzę w domu i żyje za państwowe pieniądze nie wiem czy to takie fajne mieć dziecko chore nie uleczalnie które nigdy nie będzie takie zdrowe jak się urodziło i nie może się bawić tak jak kiedyś w piasku i kopać się nad jeziorem lub w basenie i nie jest takie wesołe jakie było tyle Amelka dała nam radości jak nik inny na ŚWIECIE ... I się paczy jak gaśnie chętnie się za mienie z tą osobą która tak o mnie mówi TYLKO NIECH ODA MI ZDROWĄ AMELKĘ wróci radość i pójdę chętnie do pracy nie którzy  nie wiedzą jak to jest być z chorym dzieckiem tylko krytykują  mam to d.... i tyle choć nie da się ukryć jest to PRZYKRE !!! mimo wszystko będę dbać kochać moją córeczkę do końca bo ją BARDZO KOCHAMY !!!

czwartek, 4 kwietnia 2013

Nasz kochany aniołek

Kiedy przypominam jak Amelka się urodziła i dowiedziałam się że to dziewczynka to spełniło się moje małe marzenie choć mam córkę i syna z których jestem dumna bo jak mogą to zawsze mi pomogą bardzo ich kocham .Jak oglądam zdjęcia gdy cała trójka jest razem i uśmiech Amelki do każdego zdjęcia jak się bawi chodzi to nie mogę nadal się pogodzić chorobą Amelki może czasem to przyjcie staramy  się cieszyć każdym dniem z Amelką gdzie naprawdę są ciężkie dni takie jak Amelka dostaje ataki czy ma zapalenia to boje się bardzo i modle się co dzień do BOGA nie zabieraj mi córeczki jeszcze nie teraz i czasem wydaje się ze mnie słucha bo daje mi znaki jak się coś dzieje z córeczką,ale też przychodzi żal dlaczego tak cierpi .Nadzieja jest zawsze ale wiem że przyjdzie dzień który zabierze mi ją ..... . Czasem brakuje mi siły kiedy chce jej pomóc i nie umie.Widzę jak choroba Amelkę zmienia to aż ŻAL . Dzisiaj ma taki dzień że się śmieje w takie dni przychodzi nadzieja że jest dobrze że ma lepszy dzień i walczy z tą chorobą ale jak jest naprawdę ???Kochamy ją i nasza miłość nigdy się nie zmieni !!! Ale jak słyszę w telewizji że mama udusiła lub zabiła swoje dziecko to szlak mnie trafia bo jak można swoje dziecko udusić lub zabić .Kiedy ja pragnę żeby moje dziecko żyło i było Zdrowe !!!

czwartek, 28 marca 2013

Szpital !!

Amelka od poniedziałku (18 marca) zachorowała ponieważ miała  bardzo wysoką gorączkę i była słaba jak mucha . Pani doktor stwierdziła ostre zapalenie gardła przepisała antybiotyk , brała go 3 dni . Z środy na czwartek obudziło nas w nocy płakanie Amelki  kiedy podeszłam Amelka była sina miała zimne rączki i nóżki  a do tego drgawki gorączkowe miała 40 stopni gorączki myślałam że to koniec ! Zadzwoniłam do pielęgniarki dyżurnej która pomogła mi bardzo . Po podłączeniu tlenu i zimnych okładach i lekach po 4 godzinach się  uspokoiła i z tego zmęczenia  poszła spać . Rano przyjechała pani doktor z hospicjum która powiedziała że ze zapalenia gardła zrobiło się zapalenie oskrzeli i zmieniła antybiotyk na mocniejszy  to był dopiero początek ... Cały czwartek się zanosiła od śmiechu już sobie pomyślała że jest lepiej . Całą noc przespała ale w piątek zaczęło się od rana  gdy córka starsza szła do szkoły amelka się śmiała bo ją rozbawiała żebym się przespała . Ola wyszła do szkoły Amelka dostała śniadanko i leki uśmiechała się jak  do niej mówiłam i za chwile słyszę płacz ! Myślę a może zaraz się uspokoi... otóż nie płakała cały czas  dałam jej lek przeciwbólowy ,tlen, odssałam ją .Kiedy Ola przyszła ona dalej płakała bardzo mnie to niepokoiło  w końcu pomyślałam czemu ja czekam  zadzwoniłam po znajomą z którą pojechałyśmy do szpitala na izbie przyjęć . Po przyjeździe do szpitala zaraz weszłam do pani doktor ona zna amelke ponieważ ratowała ją w tamtym roku w kwietniu . Przyjęła ją  bo powiedziała że ma zwężone drogi oddechowe i że antybiotyk wogóle nie działa  .Bo przejściu na oddział dostała kroplówkę rozkurczającą oskrzela , cały czas płakała po lekach zasnęła. W sobotę dostała sterydy bo okazało się ze ma astmę jak moja dwójka dzieci ale tylko infekcyjną . W poniedziałek musiała zostać sama w szpitalu ponieważ nie było miejsca . W wtorek wyszła. I teraz kuruje się jeszcze w domu ale nie jest już źle ! Złe za nami! :) Dziękuje miłym pielęgniarką za wsparcie psychiczne i za to że zajmowały się amelką jak najlepiej mogły oraz lekarzą :)